„Sałatka z Vikinga”, czyli garść wszystkiego na jednym talerzu. Kobieta słaba płeć? Nie sądzę..

#kaftanblady Stavanger KaftanBlady 25.11.2018

Przepraszam za ten frywolny tytuł, ale myślę że oddaje on bardzo dobrze to, co chcę wam dzisiaj przedstawić. Zbierając materiały do znanych wam już felietonów historycznych „Miejsca w których zawsze coś było”, nagromadziło mi się sporo treści które nie znalazły się w tych felietonach, a które jak sądzę, zasługują na przedstawienie. Dziś chcę wrócić do felietonu o „Sola ruinkirke”, starego kościoła, znajdującego się na pradawnych włościach najpotężniejszego Vikinga zachodniego wybrzeża Norwegii, Erlinga Skjalgsson. Zapraszam do lektury:


https://slavkoturku.wixsite.com/…/miejsca-w-kt%C3%B3rych-za…


Dzisiaj skupimy się na królu Olav Tryggvason, a właściwie jego siostrze Astrid. W felietonie o „Sola Ruinkirke”, napisałem wam już, że Olav Tryggvason, gdy został Królem Norwegii, ustanowił Erlinga Skjalgsson (Erlinga z Soli), księciem zachodniego wybrzeża Norwegii, i oddał mu swoją siostrę Astrid za żonę. Przyznam że postać Astrid, siostry Tryggvasona, nie dawała mi spokoju. Co jakiś czas, wracał do mnie wątek „kobiet” z czasów Vikingów. Do tego stopnia, że postanowiłem poukładać to sobie w głowie, oczywiście na tyle, na ile jest to dla mnie możliwe. Zanim przejdę do sedna tego co chcę wam przedstawić, przyjrzyjmy się pochodzeniu Olava Tryggvason i jego siostry Astrid, czyli kim byli ich przodkowie. Nie będzie to dogłębna genealogia, ale chcę żebyście zobaczyli z kim mamy do czynienia (pan wiesz kto ja jestem?).

Żeby było prościej, zajmiemy się skróconą genealogią po „kądzieli”. Matką Olava i Astrid, była też Astrid Eiriksdater. Astrid Eiriksdater była córką Eirik Bjodaskalle Obrestad, który w prostej linii pochodził od Viking-Kåre. Sama postać Viking-Kåre, zasługuje na odrębny felieton, albowiem od Viking-Kåre wywodzi się wiele starych rodów nordyckich, szczególnie na Islandii. Podążając za liniami rodowymi Viking-Kåre, dotrzemy do chyba najsłynniejszego Vikinga Ragnara Lodbrok „łamacz praw”, legendarnego władcę Danii. Ragnar Lodbrok, znany jest między innymi z tego, iż w 845 roku, prowadzona przez niego potężna flota 120 okrętów, z ponad 5000 vikingami na pokładach, popłynęła do Francji, i dalej rzeką Sekwaną do samego Paryża. Wtedy właśnie zostało złupione opactwo Benedyktyńskie Saint-Germain-des-Prés, (Opactwo założone w VI wieku, dzisiaj pozostał z niego tylko kościół, znajdujący się w dzielnicy Paryża, noszącej nazwę właśnie od Opactwa Saint Germain). Jeden z uczestników tej wyprawy, miał później powiedzieć „łysi wojownicy, uciekali bez walki”. (Benedyktyńscy mnisi, golili swoje głowy). Później, Paryż był najeżdżany przez Vikingów wielokrotnie, a najbardziej spektakularne oblężenie Paryża, było w latach 885-886, kiedy to flota 700 okrętów….. no ale nie o tym chciałem pisać.

Wracamy do Astrid, siostry równie słynnego Króla Olav Tryggvason. Czemu mnie ta postać zaintrygowała? Sprawdziłem sobie wątek historyczny, w jakim Król Olav Tryggvason uczynił Erlinga Skjalgsson księciem Zachodniego wybrzeża Norwegii, dając mu w dodatku swoją siostrę Astrid za żonę.

Olav Tryggvason, był jednym z tych królów, którzy wprowadzali Chrystianizację Norwegii. Potrzebne mu to było, by umocnić swoją pozycję na arenie międzynarodowej, a szczególnie w samej Skandynawii, gdzie wciąż panowało wiele rywalizujących ze sobą rodów, tylko czekających na okazję by przejąć władzę. Najbardziej opornie proces Chrystianizacji przebiegał w Rogaland i Hordaland. Olav Tryggvason, udał się zatem do Jæren, by przekonywać mieszkańców do nowej wiary. Nie miał łatwego zadania, albowiem silni i bogaci mieszkańcy Jæren, ani myśleli zaprzeć się wary swoich przodków. Zgodnie z prawem „Gulatinget” („Gulatinget” ówczesny zbiór pewnych regulacji prawnych, coś w rodzaju kodeksu, poniżej zamieszczam zdjęcie kodeksu), Olav spotkał się z przedstawicielami głównych rodów Jæren, aby przedstawić im swoją wolę. Najbardziej szanowany spośród zebranych (Heimskringla nazywany Ólmod Stary), zabrał głos oznajmiając między innymi:


„Każdy z nas tu zgromadzonych, jesteśmy liderami głównych rodów żyjących na tym terenie. Rozumiemy że będąc królem, masz moc i zdecydowanie, byśmy przyjęli Twoją wolę. Będziesz zbierał od nas wiosenne podatki, i możesz nas zmusić do uległości, ale możesz też sprawić, że będziemy Twoimi poddanymi z wdzięczności a nie z konieczności”


Król Olav Trygvasson zapytał ich czego zatem oczekują?


Otrzymał taką odpowiedź: „Po pierwsze, spraw by Twoja siostra Astrid, weszła w związek z jednym z nas, i niech to będzie Erling Skjalgsson, najwybitniejszy młody człowiek na naszej ziemi”


Olav, mimo przyjaźni a nawet braterstwa miecza z Erlingiem Skjalgsson, twierdził że siostra króla, nie może wejść w związek z kimś kto jest niższego rodu. Mimo to, pozostawił decyzję samej Astrid, licząc po cichu na to, że ta uszanuje wolę króla. Król Olav podszedł do siostry i wyjaśnił jej swoją prośbę, ona jednak kategorycznie odmówiła takiego związku, podkreślając swoje królewskie pochodzenie i oznajmiła że będzie czekać na odpowiedniego kandydata dla siebie. Takie zachowanie Astrid, było złamaniem kodeksu „Gulatinget”. Sam król Olav, określił zachowanie Astrid jako „bezczelne”. Widząc że nie ma innego wyjścia, postanowił zmusić Astrid do uległości i poślubienia Erlinga.


Astrid miała swojego ptaka, jastrzębia którego hodowała. Ptak łowny, który dawał jej wiele radości. Olav wziął tego ptaka, obdarł go z piór i odesłał Astrid jako znak że nie jest zadowolony z jej postawy. Wściekła Astrid, potraktowała to jako zniewagę, i natychmiast poszła do Olava. Została przyjęta przez Olava z należnymi honorami. Dyskutowali ze sobą długo, po czym Astrid zdecydowała się poddać woli Króla.

Tak oto, doszło do zaślubin Erlinga Skjalgsson (Erling z Soli) z królewską siostrą Astrid. Niedługo po tym, zostało ogłoszone prawo o denominacji starej wiary i wprowadzeniu Chrześcijaństwa. Erling i Astrid mieli szcześcioro dzieci, a historia pokazała, że Erling stał się godny królewskiej siostry.


Przyglądając się kwestii statusu kobiet w dawnych czasach, na terenie Skansynawii, łatwo można dostrzec, że płeć nie była czynnikiem determinującym, znaczącym o statusie człowieka. W odnalezionych pochówkach z czasów Vikingów, widać wyraźnie że zarówno królowie jak ich królowe, traktowani byli na równi. Z resztą, bardzo często dochodziło do takich sytuacji, że Królowie ginęli na swoich wyprawach, i wtedy ich obowiązki siłą rzeczy przejmowały Królowe. Dowodem na to jest Kurhan z Oseberg, w którym znaleziono okręt Vikingów oraz ciała królowej Asa i jej służącej, wraz z ogromną ilością domowego wyposażenia, oraz słynny lanolinowy wózek, świadczy to o ogromnym szacunku dla Królowej. Nie tylko te znaleziska są tego dowodem. Istnieje wiele wykopalisk, w których przy szczątkach kobiet, znaleziono atrybuty ich statusu zawodowego, jak na przykład wagi z odważnikami, co jest dowodem na to że kobiety także zajmowały się handlem. Oczywiście pochówki kobiece, najczęściej pełne są biżuterii, pięknych ozdób, krosien, sprzętu domowego użytku, natomiast męskie pochówki z tamtych czasów głównie zawierają elementy oręża i atrybuty wojowników.


Na koniec, do tej swoistej „sałatki” dorzucę jeszcze jeden kąsek. Otóż wiadomo że Chrystianizacja Europy, nie tylko zdegradowała dawne religie, uznając je za zacofane, niegodne a wręcz pochodzące od diabła. W efekcie Chrystianizacji, zakazywano wszelkich pogańskich praktyk czy tradycji, określając je „czarną magią”. Ofiarą Chrystianizacji, padło między innymi pismo runiczne. Wszędzie tam gdzie przyjęto Chrześcijaństwo, wprowadzano też alfabet łaciński, zakazując wręcz używania pisma runicznego. Najstarsze znaleziska, zawierające pismo runiczne, datowane są na II wiek naszej ery. Jednak dopracowanie i perfekcja wykonania znalezionych inskrypcji runicznych (kamienie runiczne) , świadczy o tym iż używano tego pisma znacznie wcześniej. Piętno jakie Chrześcijaństwo postawiło na wszelkich praktykach pogańskich, określa pismo runiczne jako, magiczne i zakazane. Ten fakt, między innymi był przyczyną dla której Chrystianizacja Norwegii przebiegała tak trudno. Norwegia, jest krajem który najdłużej używał pisma runicznego. Istnieją dowody na to, iż runicznego alfabetu na terenach Norwegii, używano jeszcze w XVII wieku. Vikingowie, używali runicznych amuletów, i symboliki która miała wspomagać ich, wspierać ich działania, czy wręcz bardzo praktycznie służyć nawigacji – słynny symbol „Vegvisir” kompas Vikingów, dzięki któremu odnajdywali drogę gdy nawigacja z gwiazd nie była możliwa.. Symbol Vegvsir zamieszczam poniżej. Miałem pokusę, aby zrobić odrębny felieton na temat pisma runicznego, jednak przerasta mnie to zadanie. Zagadnienie jest tak szerokie i tak złożone, że nie czuję się na siłach by podjąć temat. Zachęcam byście sami spróbowali.


Takie i inne potrawy, złożone z słów i zdań, postaram się wam jeszcze przedstawić po opróżnieniu kolejnej szklanki, mojej ulubionej Whiskey.


I już na koniec, chcę zaprosić Was na Expo Rogaland, które odbędzie się 1 grudnia 2018, gdzie mam nadzieję też być i przedstawić w kilku słowach mój blog "Stavanger KaftanBlady". Expo będzie trwało od godziny 10 do 18 w Lura Bydelhus. Tam będziemy mieli okazję zapoznać się z ofertą firm prowadzonych przez naszych rodaków. Zatem mam nadzieję widzimy się 1 grudnia na Expo Rogaland.


https://www.facebook.com/events/1983270058636974/


#kaftanblady Stavanger KaftanBlady 25.11.2018 http://Kaftanblady.com





66 wyświetlenia

© 2023 by The Book Lover. Proudly created with Wix.com