top of page

Potykacz


Zbudziłem się w środku nocy spragniony wody. Wstałem z łóżka i podreptałem do kuchni by ugasić pragnienie. Wracając potknąłem się o fotel i stłukłem sobie duży palec u lewej stopy. Ot niby półsenna nieuważność... a jednak przyniosła mi iskrę, światełko takie, zwracając mą uwagę na baraszkujące istoty nocy. Te co gdy nikt nie widzi, czynią mądre rzeczy przydatne za dnia. Myślisz, że to bzdura? że nie istnieją takie istoty? Pomyśl zatem, czy naprawdę natura jest tak pusta, że tworzy świat użyteczny tylko za dnia i tylko dla tych co nocą śpią?


Czy wszystka ta obfitość jest wyłącznie dla dnia, a nocą staje się pustką?


Ludzie wierzący w Boga Żydów i Chrześcijan, znają Biblijną Księgę Rodzaju, w której czytamy jak Bóg stwarza świat.

Pierwszym działaniem stwórczym Boga, było uczynienie Nieba i Ziemi, a gdy to uczynił - " ..ciemność była nad bezmiarem wód, a duch Boży unosił się nad wodami".

Wtedy dopiero Bóg rzekł "Niech stanie się światłość i stała się światłość".

Dziwna kolejność i hierarchia stworzeń czyż nie? Jak Bóg mógł tworzyć cokolwiek w ciemności? Zatem czy ciemność istniała już wcześniej? Czy może ciemność właśnie jest częścią obecności Boga po prostu...


No ale to tylko wersja tych co wierzą w Boga.


Tak czy inaczej, po moim salonie (i nie tylko) nocą, baraszkują sobie żyjątka cieszące się mrokiem jak ja cieszę się światłem.


Slawomir Podsiadlowski



15 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page