top of page

Po tamtej stronie powiek


Siedzę z zamkniętymi oczami w ciszy własnego wnętrza. W sobie jestem, w wygodnym i cichym cieple własnego serca.

Przyglądam się temu co jeszcze telepie się w mojej głowie. Cały ten wielowątkowy bałagan zewnętrznego świata, tego po tamtej stronie lekko zamkniętych powiek.

Wszystkie te ważne sprawy, polityczne rozgrywki, frontowe doniesienia, ekonomiczne zależności, religijne farsy, dramaty, szczęścia, nowe mody... wszystko wyciskam z umysłu jak pastę do zębów z tubki. Ten kłębek spraw zawiłych staje się kuleczką włóczki, a ja bawię się nim niczym kot.


Tak, świadomość przebywania w sercu i powieki lekko zamknięte, to moja intymność. Mam tutaj strumień żywej wody, srebrzysty taki, co płynie pośród koloru kwiatów serdecznego mojego ogrodu. Szemrze on pradawne dzieje, o tym jak Miłość kołysała pustką, rozsypując się po wszędzie.


Za chwilę otworzę oczy.

Wiesz co wtedy się stanie?


Kłębek włóczki pozostanie tym czym jest, częścią kocich psot, a mój ogród będzie nadal bezgraniczny. Umysł zaś niczym orzeszek w łapkach rudej wiewiórki, wymyśli nową radość.

Kocham życia i Ciebie kocham w tych życiach. Teraz i zawsze.


Slawomir Podsiadlowski



13 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page