Lody KROKAN

Stavanger KaftanBlady nyheter 31.05.2018


Istnieje wiele skutecznych sposobów radzenia sobie z upalną pogodą. W ostatnim felietonie, pisałem wam o Frei, bogini której imię, stało się Norweskim symbolem czekoladowych rarytasów . Dziś chcę wam opowiedzieć, o kolejnej rewelacji ze stolika norweskich deserów.

Historia lodów nie należy do szczególnie porywających. Wystarczy wspomnieć, że pierwsze zimne desery, serwowane w postaci kruszonego lodu z dodatkiem soków owocowych, spożywano już w starożytnej Grecji i Rzymie. Lód w tamtych czasach, sprowadzany był z gór, co było bardzo kosztowne i siłą rzeczy, sprawiało że sorbetowa radość, była dostępna tylko dla bogatej części społeczeństwa. Z czasem znaleziono metodę obniżania temperatury lodu przy pomocy soli morskiej. Dzięki temu wynalazkowi, można było mrozić inne produkty, i tak powstały lody wytwarzane na bazie śmietany, żółtek jaj, i różnych dodatków smakowych. Mrożone rarytasy, spopularyzował francuski król, Ludwik XIV, na którego dworze, nad wyraz chętnie raczono się tym przysmakiem. Obecnie, ilość lodowych wariacji smakowych, może przyprawić o zawrót głowy, mimo to, chyba każdy z nas ma jakieś swoje ulubione smaki.

Moim faworytem, są lody z mieszanką zwaną Krokan. Są to drobno siekane migdały i orzechy, które swój wyjątkowy smak, zawdzięczają powolnemu procesowi prażenia na maśle, i karmelizowania. Krokan wymieszany z masą lodową, zrobioną na bazie mleka, kremowej śmietany, dużej ilości żółtek z jaj, oraz płynnej glukozy, daje nam gotowy produkt, dla którego można po prostu stracić głowę. Gotowe lody Krokan, kupujemy w dwu litrowych pudełkach najlepiej dwa takie, jeżeli macie miejsce w zamrażarce.

Szanowni panowie, pamiętajcie by zawsze dbać o zapas lodów w lodówce, a jeżeli zobaczycie że wasza wybranka, siedzi na tarasie, balkonie, leżaku, czy gdziekolwiek i wydaje się być troszeczkę znudzona, czym prędzej przygotujcie dla niej solidną porcję lodów Krokan. Podając lody ukochanej niewieście, postarajcie się, by były lekko roztopione, najlepiej żeby kapały jej po brodzie i nie tylko… a wtedy koniecznie pamiętajcie, że ŻADNA kropla lodów nie może się zmarnować.

O tych a może i innych kontrowersyjnych metodach zlizywania lodowych rarytasów, będę was informował po wyciu szklaneczki whiskey, co zapewne nastąpi niebawem.

105 wyświetlenia

© 2023 by The Book Lover. Proudly created with Wix.com