Czujecie to?

Czujecie to jak życie upomina się o to, by powróciła w nas świadomość źródła z którego się wywodzimy.

Świat jest zawsze bardzo zajęty swoimi ważnościami, a w ostatnim czasie zajęty jest nawet bardziej niż bardzo.

Dzieje się przecież tak wiele istotnych dla świata rzeczy. Mimo iż nie oglądam wiadomości, ani nawet nie staram się być na bieżąco z tym, co dzieje się w głównym nurcie, to i tak zewsząd wysącza się potok słów o wszystkim, co każdy obywatel Ziemi wiedzieć „powinien”. Ta dziwna gęstość spływających informacji, jest jak dym przenikający rzeczywistość i zasłaniający to, co prawdziwie istotne.

I tak ostatnio będąc w pracy, podczas kawowej przerwy znalazłem się w strumieniu dyskusji dotyczącej spraw medialnie „ważnych”. Siedziałem nieco na uboczu, uczestnicząc w rozmowie tylko jednym uchem. W sercu zaś wspominałem rozmowę z moją Mamą, z ostatniej niedzieli. Mamy w zwyczaju przynajmniej raz w tygodniu łączyć się na wideo rozmowę, i dzielić radością czy kłopotem.

Moja mama była bardzo podekscytowana, bo gotowała sobie właśnie zupę warzywną i pokazywała mi piękną czerwoną paprykę. Była taka ucieszona z tej papryki, i już nie mogła się doczekać, kiedy sobie ją zje. Patrzyłem wtedy na oczy moje matki, a dokładnie na zmarszczki w ich kącikach, no wiecie, takie od uśmiechania się. Ciekawe, że właśnie podczas tej kawowej przerwy i toczącej się dysputy, pojawił mi się w sercu ten obraz zmarszczek w kącikach oczu mojej matki. I wtedy wybuchło mi wzruszenie. Zalała mnie głęboka świadomość bycia w tym świecie.

Szept duszy, szept, którym oznajmia, że przez Miłość pojawiłem się w tym świecie. Dla Miłości zrodziła mnie matka, i po doświadczenie Miłości tu przyszedłem, a gdy przyjdzie czas, odejdę stąd zabierając ze sobą wyłącznie to doświadczenie Miłości.

Doświadczenie ze zmarszczek w kącikach oczu mojej Matki. Doświadczenie Miłości w zakochaniu. Doświadczenie z radosnych dziecięcych zabaw. Doświadczenie Miłości w przebaczeniu. Doświadczenie Miłości z zachwytu dla Wszechświata wykraczającego poza wszelkie granice pojmowania.

Bo najpotężniejszą siłą w tym świecie jest delikatność Miłości. Spójrzcie na potęgę piękna otaczającego nas świata. Cały on, odziany jest w oszałamiające piękno rodzące Miłość w sercu. Ja też chcę być odziany w Miłość. Chcę mieć Miłość w oczach i zmarszczkach wokół nich. Pragnę mieć miłość we wszystkim co robię. Pragnę tego, bo po to tu przyszedłem i z tym tylko stąd odejdę.

Czujecie to jak życie upomina się o to, by powróciła w nas świadomość źródła z którego się wywodzimy.


Slawomir Podsiadlowski



3 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie