Chochliki?

Noc jest przestrzenią, w której moja kreacja śpi. We śnie nie tworzę, nie kreuję rzeczywistości, we śnie moja uwaga jest w innych wymiarach. Zatem udając się w sen opuszczam swój ziemski warsztat twórczy. Cały ten mój wspaniały potencjał wynikający z bycia człowiekiem, bawi się w życie gdzieś w wymiarach poza granicą ziemskiej fizyczności. A to latam sobie obserwując świat z wysoka, a to chodzę do szkoły dla turystów, ot takie światy równoległe.


Kto wtedy kreuje przestrzeń mego życia zamiast mnie? Kto staje przy moim warsztacie, używa moich narzędzi i swą uwagą kształtuje materię (fizyka kwantowa)?


Budzę się rano i zaczynam patrzeć wokoło, przyglądam się i sprawdzam, czy wszystko jest takie jak zostawiłem. Generalnie tak jest jak było zanim zasnąłem, ale czasem są małe wyjątki. To zapewne efekt działania zabawnych chochlikow co wychodzą ze snów i modyfikują świat wesołą psotą.

Pewnie miałeś też takie poranne niespodzianki, gdy szukałeś spodni w zwyczajowym miejscu a tu nic, spodnie są w kuchni obok lodówki.


Zatem po obudzeniu rozglądam się i patrze, kto oprócz chochlików, maczał swoją twórczą uwagę w moim warsztacie ziemskiego życia? I co widzę??


Potężnie łagodną moc wiejącego wiatru, co unosi sukienkę Miłości wyżej niż by sobie życzyła.


Slawomir Podsiadlowski




7 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie