Wieczność


Chodź ku mnie Podejdź do mnie Podaj mi dłoń i pójdźmy na spacer, do lasu i nad jezioro... Masz takie wesołe włosy, tańczą i bawią się jak dziecko, pewnie w drodze złapiesz w nie kilka podmuchów wiatru. Będziesz świecić zielenią radosnych oczu i wypatrywać sowy w gałęziach potężnego dębu, tego co przygląda się nam od stuleci. Pamiętasz? Wybrałaś dla niego to miejsce... niosłaś wtedy w dłoni żołędzia i opowiadałaś mi o smaku naszego całowania. Nagle zatrzymałaś się i palcem lewej dłoni wcisnęłaś żołędzia w ziemię mówiąc

- rośnij a gdy czas nastanie, podarujesz cień naszym pocałunkom.

I tak się stało... był jeszcze nieduży gdy przyszliśmy doń przedstawić mu nowe życie. Zaszumiał... Przytulił nas mrucząc nowe słowa radosne takie, pradawne słowa stwarzania. Chodź ku mnie... Odwiedzimy znów Ojca drzew, któremu wybrałaś miejsce. Chcesz?


Sławomir Podsiadłowski

Zdjęcia własne



8 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Gdy noc...