Rozumnie i serdecznie o namiętnościach, czyli inteligentne kochanie. (dla tych co dorośli)

Aktualizacja: cze 16

#kaftanblady

Stavanger KaftanBlady nyheter 21.07.2018

W moim „faceckim” umyśle, narodziła się taka przekorna chęć wywołania burzy. Przyznam szczerze, że już od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł, by sięgnąć po erotykę i przy pomocy zgrabnych metafor, zamieszać wam w głowach. W niektórych wcześniejszych felietonach, zawarłem sporo treści traktujących o miłości, i choć serce przynaglało do swobody wypowiedzi, rozum nakazywał powściągliwość. Postanowiłem zatem, być ponad to, i stanąć obok dylematów moralnych. (no i napięcie rośnie)

Wiem że wielu z was, uwielbia wyprawy w góry. Mieszkając w Norwegii, obserwujemy, szukamy, dowiadujemy się, gdzie i co można zobaczyć. Potem przychodzi czas by „mierząc siły na zamiary”, wybrać odpowiedni dla nas szlak, i wyruszyć w poszukiwaniu zachwytu. Jesteśmy gotowi do naprawdę wielu poświęceń, by posmakować naturalnego piękna, by nasycić się zmysłowo bezkresną przestrzenią wokół nas, majestatem Norweskiej cudowności. Często dzieje się tak, że uzależniamy się od tego rodzaju doznań. Góry i ich majestatyczne piękno, staje się naszym, twoim środowiskiem naturalnym, częścią twojej natury, obszarem z którego nie chcesz wychodzić, albo do którego musisz powracać. Pomyśl o wysiłkach jakie jesteś gotowy podjąć, o poświęceniach które przestały być już poświęceniem, o wyrzeczeniach, które stały się już tak samo radosne jak samo wyruszenie na szlak. Czy można kochać skałę? Czy można głęboko pragnąć bliskości z nieobliczalną naturą, nieokiełznanym żywiołem, przerastającym twoje możliwości pojmowania? Czy można kochać bezkres, okryty błękitną mgłą aż po horyzont? Czy można kochać deszcz, który spada na ciebie, i wraz z wiatrem, wzbudza przenikające cie dreszcze? Czy da się kochać krople potu, wyciśnięte wysiłkiem wspinaczki i zalewające twoje oczy? albo czy potrafisz kochać, śmiertelną przepaść do której przyszedłeś, i teraz z pokorą i w milczeniu stoisz przed jej obliczem?

Jak blisko Miłości stoisz teraz? Czy widzisz tę kobietę obok siebie, czy jest ona jak skała? A może jest jak majestatyczna królowa, wobec której czujesz respekt a nawet lęk, i paraliżuje cie sama myśl zbliżenia się do niej? A może jest ona tak dziewczęca, radosna, krucha, że swoją naturą wyzwala w tobie szczere pragnienie kochania i troski? A ten facet z którym dzielisz swoje życie, czy jest twoim światem? Czy tęsknisz i pragniesz powracać do niego, bo nie potrafisz się cieszyć gdy on jest daleko? Czy jego męska natura, sprawia że czujesz się bezpiecznie i nie obawiasz się powierzyć mu samą siebie? Jeżeli gotowy jesteś, wyruszyć na szlak, zaopatrzony w zestaw przetrwania i zakochanie, pozwól sobie przekroczyć ograniczenia, o których wrzeszczy do ciebie rozum, i pozwól sobie wyprzedzić pędzące serce, by nie spłonąć z miłości, zanim jeszcze do niej dotrzesz. Miej w świadomości to, że ta kobieta obok, skrywa w sobie bezkresne tajemnice, owiane błękitną mgłą aż po horyzont. Ona pragnie patrzeć na ciebie, jak wspinasz się do niej, aż do krawędzi przepaści. Ona pragnie byś spadł na nią jak deszcz, i wraz z wiatrem przeniknął jej ciało dreszczem i drżeniem. Ona pragnie widzieć i czuć w sobie twój wysiłek, twoją męską siłę, i twoje starania aż po krople potu, zalewające twoje oczy. Ona pragnie byś wędrował po niej, pełen zachwytu dla jej piękna, pragnie Ciebie i tego byś i Ty jej pragnął. Ona pragnie, byś głodny jej tajemnic, wyruszał wciąż i wciąż w nową podróż po jej kobiecej naturze, by odkrywać ją za każdym razem bardziej. Bo Ona pragnie być odkrywana, pragnie stanąć przed tobą, taką jaka jest, piękna i radosna, w oczekiwaniu na zjednoczenie, na pomieszanie się waszych istot. Ona tak samo jak Ty, pragnie byś ją dotykał, dłońmi, ustami, całym sobą.. byś walczył o jej sekrety, walczył mądrze, sercem i zmysłami wyniósł was oboje na szczyt, wypełnił ją swoją męską siłą, ukoronował jej serce swoją miłością. Wtedy, zasiądziecie oboje na szczycie świata, ze łzami w oczach, zachwyceni sobą i cudownością tego co was spotkało. Wodospady będą o tym krzyczeć, strumienie będą szemrać o was, góry wysokie staną się symbolem potęgi waszych zmysłów, poranne górskie mgły, staną się okryciem dla waszych ciał, bezkres przestrzeni, stanie się waszym mieszkaniem, śmiertelne przepaści, zapragną waszych dusz. Nie ma piękniejszej wyprawy, niż wyprawa po miłość, nie ma mądrzejszego poświęcenia, niż poświęcenie z miłości, nie istnieje piękno większe, niż zakochana zmysłowość która zapładnia duszę, by ta zrodziła kolejne piękno zdolne do miłości. Zatem kochajcie się, dziko, sentymentalnie, namiętnie, w ciemności nocy albo blasku poranka, przed obiadem, i po pracy też.. Zaplanujcie kolejną wyprawę, przygotujcie się by zdobyć nowe szczyty, poszukajcie nowych szlaków, zdobywajcie się z każdej możliwej strony.

Tego wam wszystkim życzę, nie popijając whiskey, bo do Miłości, trzeba umysłu trzeźwego.


32 wyświetlenia

© 2023 by The Book Lover. Proudly created with Wix.com