top of page

O czuciu bez metafor? (z cyklu - daję co mam) Uwaga!! WULGARYZMY

Mówienie o uczuciach dla wielu jest wyzwaniem karkołomnym. Szczególnie mężczyźni (ale i kobiety) mają z tym kłopot. Zwykle kwitują takie tematy jednym słowem "to zbędne pierdolenie". Mężczyźni uważają mówienie o uczuciach za okazywanie słabości. Bo przecież facet jest silny i "nie wnika w jakieś gówniane smuty", a wręcz "choćby skały srały" będzie parł do przodu.

Może istnieją ważniejsze tematy, niebedące "pierdoleniem", jak "cycki koleżanki z pracy", picie (alkoholu rzecz jasna), obgadywanie wszystkich wokoło, polityka, piłka, robienie klaty na siłce, pieniądze, ekonomia, samochody, moda, pogoda.. oj tak, jest cała masa tematów do wyboru do koloru, wydających się lepszych niż mówienie o uczuciach. To przychodzi ot tak, spontanicznie. A najlepiej wychodzi nam NARZEKANIE. Bo to taka namiastka mówienia o uczuciach, bez "obnażania się zbytnio".


"-Cześć, co u ciebie? -Qźwa stary.. weź nawet nie pytaj... żyć się nie da.. a jak tam u ciebie -A dzięki, też chujowo...".


Niemal normalny dialog czyż nie?

I tak właśnie ludzie "ślizgają" się po własnym życiu na gównianych łyżwach, nie tylko niszcząc siebie, ale też kreując swoją szarą rzeczywistość, pełną zbędnych, gnijących śmieci. Drastyczne? Owszem.


A jest taka prawda, której oczywistość, dewaluuje ją w oczach większości ludzi. Coś, co jest tak jasne i proste, że aż uznawane za "gówno warte". A przecież potęga tego "czegoś" jest niewyobrażalna, zdolna do totalnej przemiany "szarego na złote". Tak !! To prawdziwa alchemia życia, szamanizm codzienności, kolorowa magia w zasięgu ręki, dzięki której wyostrzy się Twoja percepcja i zaczniesz rozkoszować się każdą przeżytą sekundą.


Cóż to takiego??


To Ty właśnie, Twoja ŚWIADOMOŚĆ!! Ty jesteś tym motorem, przyczyną, iskrą co daje energię by działo się piękno.

Jeśli myjesz naczynia i pierzesz ubrania by mieć świeże, zrób to też z samym sobą. Wytrzep wszystkie gówniane myśli i zrób miejsce na nowe czucie, to świeże, które płynie z serca i stoi w kolejce by dać mu uwagę, tę uwagę, którą do tej pory ładowałeś w te wszystkie gówniane rzeczy. To zależy wyłącznie od Ciebie, jak postrzegasz swoje życie, jak uformujesz kolejną sekundę a z nich minutę i godziny co staną się plastyczne w Twoich czucio-palcach.


Zobaczysz, że gdy spotkasz kumpla a on zada Tobie pytanie "co u ciebie?". Odpowiesz:


-Wiesz w końcu czuję, że żyję. To niesamowite jak wszystko mi się układa. Poczułem, że marnuję swój czas na pierdoły i postanowiłem to zmienić. Nauczyłem się piec chleb, no wypas chlebuś mi wychodzi. naprawiłem stary rower i pomykam nim do pracy. Uczę się Hiszpanskiego, bo chcę się tam wybrać w przyszłym roku.... -To pięknie brachu, widać że jakoś tak świecisz.. a wiesz.... może i ja naprawie rower..


Sławomir Podsiadłowski Zdjęcie własne




5 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page