Kamyk, głębia, gwiazdy

Wrzuciłem kamyk do mojej studni, by przekonać się jak głęboko jest woda i czy w ogóle ona tam jest. Przyłożyłem ucho i szybko usłyszałem plusk, potem zajrzałem do niej i zobaczyłem swoje odbicie, zobaczyłem siebie. Bo przecież ja wodą jestem. Moja wodna głębią, nigdy jej nie ubywa chociaż wylewa się ze mnie nieustannie. Niepotrzebne są czerpaki, wiadra ani nic, gdyż wodę moją można wziąć w dłonie ot tak po prostu. I nocą gwiazdy do wody mojej przychodzą, pierwej przeglądają się w niej i kąpią się potem, zadziwione swoim migotliwym blaskiem. I jeleń ją jęzorem chłepce i pszczoła kroplą się upoi. Słońce promieniem wodę mą w obłok zamieni i płynie ona dać życie gdzieś tam. Woda co pradawną moc przechowuje, pamięć o Źródle rozlewa i szemrze Miłość od zawsze na zawsze.


Slawomir Podsiadlowski

zdjęcie własne



3 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Gdy noc...