Jednym z darów poranka jest otwarcie oczu

Oczy mają tę właściwość, że czułe są na światło, zatem otwarcie ich o świtaniu, gdy Słońce zaczyna oświetlać rzeczywistość, jest jak najbardziej słuszne.

Zatem pozwalam moim oczom opowiadać sobie o kształtach w świetle odbijającym się od otaczającej mnie rzeczywistości. Dzięki temu mogę poruszać się po świecie nie czyniąc sobie krzywdy.

Mogę też zachwycić się tym co zobaczyłem, kolorami, kształtem, przestrzenią.. Mogę sięgnąć po coś by lepiej to poznać, jak dziecko które wyciąga rączkę po wszystko co ma w zasięgu wzroku.

Zatem mogę włączyć inne zmysły by zacząć lepiej odczuwać rzeczywistość. Dotykiem by poczuć konsystencję, ciepło, ciężar tego po co sięgam. Mogę to powąchać, posmakować... mogę to rozpoznać dla siebie i podjąć decyzję, czy nadaje się to na moje dzisiejsze śniadanie? czy może jest to łyżeczka, która mi pomoże zrobić herbatę czy kawę..

Z każdym nowym porankiem przychodzi nowe przebudzenie i szansa na rozpoznanie nowych przedmiotów, smaków, kolorów, kształtów. Świadomość życia rozbudowuje się w przestrzeni materii i doświadczeń poza materią.

Zaczynam patrzeć w swoje wnętrze, dając sobie światło uwagi, rozświetlając tym samym wszystko co jest we mnie skryte. Zyskuje świadomość siebie, poznaje swoje haryzmaty, talenty, możliwości ciała, wrażliwość, czucie, zasoby intelektu... CZUJESZ SIEBIE

Aż przychodzi taki poranek, w którym ktoś pocałunkiem otwiera moje oczy i szepcze słowa co wybuchają we mnie nowym światłem.

Poznaje, że życie jest wieczne, bez początku i końca. Życie jest trwaniem w nieustannym oddechu. Wdech Wydech... jak morskie fale wylewające się na kamienistej plaży.

Poznaje najgłębszą prawdę o sobie i oddycham tą prawdą kołysząc się jak w tańcu. TAŃCZĘ ŻYCIE

Mój taniec poWoli staje się płynny jak woda..




21 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Gdy noc...