Halloween, z czym to zjeść? Czyli jak zawsze z zupełnie innej strony.

W swoim Kaftanowym stylu, chcę przedstawić wam Halloween, z zupełnie innej perspektywy, i absolutnie nie mam zamiaru wkładać kija w mrowisko, ani rozpoczynać kolejnej batalii Katolicko Protestanckiej , czy jakiejś innej w obronie moralności czy niemoralności ani żadnych innych wartości.. ale mi się zrymowało. Ten felieton, piszę jako garść przydatnych informacji, przedstawionych z absolutnie neutralnego punktu widzenia, i w dużym uproszczeniu. Chociaż temat jest arcyciekawy, nie chcę zagłębiać się zbytnio w jego zawiłości, żeby was nie zmęczyć.

Ponieważ przyszło nam żyć w Norwegii, czyli w kraju gdzie dominującym kościołem Chrześcijańskim jest Kościół Norweski Den norske kirke – Kościół protestancki tradycji ewangelicko-augsburskiej, warto choć w stopniu podstawowym, poznać różnice dobrze nam znanego katolicyzmu, od Protestantyzmu. Wiedza ta, może się nam przydać nie tylko przy okazji Halloween, ale przede wszystkim, może być pomocna w zrozumieniu niektórych zachowań Norwegów, wśród których przyszło nam żyć. Odwagi, felieton mam nadzieję będzie ciekawy, przynajmniej dla tych którzy chcą wiedzieć.

Zatem, na początek cofniemy się do czasów pogańskich, czyli zanim jeszcze do Europy wkroczyło Chrześcijaństwo. Jak wiemy, ludzie żyjący w pradawnych czasach , w pełni zależni byli od natury i praw naturą rządzących. Zatem także ich wierzenia, w dużej mierze oparte były na obserwacji natury i zmian w niej zachodzących. W okresie przesilenia wiosennego, celebrowano rodzące się życie, radosne odnowienia świata. W okresie przesilenia jesienno zimowego, celebrowano nadejście śmierci, naturalnego kresu wszystkiego co żyje. I tu właśnie zatrzymamy się na chwilę, albowiem dzisiaj najbardziej interesuje nas okres przesilenia jesienno zimowego. W kulturze Celtyckiej a także w Skandynawii, w okresie przesilenia jesienno zimowego celebrowano uroczystość „Vetrablot”, przez niektórych tłumaczone jako „Zimowe święto”, ale mi najbardziej pasuje inne określenie, mianowicie „Zimowe Noce” - Vetrnætr. Uroczystość ta, była celebrowana na wiele sposobów, nas dzisiaj interesuje ten Skandynawski. Jestem pewny, że wielu z was spodoba się Nordycki sposób świętowania tej uroczystości. Nordycki „Vetrablot”, był między innymi świętem powrotów, albowiem w tym czasie, z górskich pastwisk, powracali do swych domów pasterze, opiekunowie owczych stad. Było to też święto jesiennych plonów, oraz kontemplacja przemijania. Na „Vetrablot”, suto zastawiano stół, owocami jesiennych zbiorów, oraz dużą ilością napitków alkoholowych. Biesiadnicy zasiadając do stołu, zapraszali do niego też swoich zmarłych przodków. Podczas uczty, wspominano zmarłych z rodu, pito za nich toasty, opowiadano historie z swoich dziejów. Za wszystkich zmarłych wznoszona liczne toasty i mowy w podziękowaniu za ich opiekę. Nie mogło zabraknąć też toastów na cześć duchów domowego ogniska, i przeróżnych skrzatów, w istnienie których gorąco wierzono.

Ekspansja Chrześcijaństwa na Europę, spowodowała że wiele z głęboko zakorzenionych tradycji pogańskich, po prostu Chrystianizowano, nadając im nowe znaczenie. Pogańskie święto wiosny i odrodzenia życia, w naturalny niemal sposób stało się Świętem Zmartwychwstania Jezusa. Natomiast pogańskie święto przesilenia jesienno zimowego, Chrystianizowano w taki sposób, że Święto Wszystkich Świętych, które w pierwotnym Chrześcijaństwie przypadało na miesiąc Maj, przeniesiono na listopad, zapraszając do wspominania zmarłych Świętych kościoła. W Chrześcijaństwie, jest to też czas Adwentu, czyli kontemplowania przemijania, uświadamianie tego, że jesteśmy podlegli śmierci. W ten sposób właśnie Chrystianizowano Vetrablot. (w dużym uproszczeniu).

Przeskoczymy teraz do XV wiecznej Europy, wtedy już wiodącą siłą religijną i polityczną jest Kościół Rzymskokatolicki. Proces Chrystianizacji Europy, teoretycznie dobiegł końca w 1388 roku, gdy naród Litewski, za sprawą Władysława II Jegiełło, przyjął Chrześcijaństwo. (Norwegia przyjęła Chrześcijaństwo w 1024 roku, za sprawą Olafa II świętego, a Polska w 966 roku, za sprawą Mieszka I). Można śmiało powiedzieć, że w tamtych czasach, najbardziej wpływową postacią na świecie, był Papież, zasiadający od IV wieku, na Watykanie. Mimo tak wszechpotężnej władzy politycznej i moralnej, w Kościele nie brakowało ludzi delikatnie mówiąc niezadowolonych, z pewnych praktyk które przyjęto w Kościele Katolickim . Nie będzie przesadą , jeśli powiem że w XV wieku, istnieje już opozycja kościelna, czekająca tylko na jakiś sygnał, by wyrazić swoje niezadowolenie. Osobą która taki sygnał dała, stał się Marcin Luter. Niemiecki zakonnik Augustynianin , doktor teologii i reformator religijny. Marcin Luter, nie zgadzał się z decyzjami ówczesnego Papieża Leona X, który wprowadził instytucję „Odpustów”. Odpusty, polegały na tym, że każdy grzesznik, mógł odkupić swoje grzechy, wpłacając do kościelnej kasy, odpowiednią sumę pieniędzy. Notabene właśnie połowa odpustowych dochodów, przeznaczona była na budowę nowej Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie. Właśnie o te „odpusty” Marcin Luter zaczyna ostry spór z Papieżem Leonem X, co sprawia że wokół Lutra skupia się kościelna opozycja. Papież Leon X, wzywa Lutra do porzucenia swoich poglądów, i grozi mu wykluczeniem z Kościoła. Po wielu debatach, dyskusjach, polemikach, Luter nie poddaje się naciskom Papieża, i w efekcie ogłasza swoje 95 tez potępiających praktyki odpustowe. Papież Leon X nakłada na Lutra wieczną ekskomunikę, która nawiasem mówiąc jest wciąż wiążąca!! Tak Marcin Luter został wyklęty z Kościoła i wciąż pozostaje ekskomunikowany.

Tak właśnie rodzi się Luteranizm. Datę 31 października 1517 roku, kiedy to Marcin Luter ogłosił swoje 95 tez przeciwko praktykom odpustowym, uważa się za narodzenie Kościoła Protestanckiego. W wielu krajach Europy, Kościół reformuje się, wychodząc spod zwierzchnictwa Papieża, i staje się kościołem Luterańskim. Dziś około 40% to Protestanci. Reformację przeszły wszystkie kraje skandynawskie wraz z Islandią, Anglia, Niemcy..

I teraz warto zwrócić uwagę na interesującą nas różnice, między Katolicyzmem, a Protestantyzmem. Jedna z różnic to ta, że Protestanci nie uznają świętych. W kościołach protestanckich nie istnieje kult świętych. Uważa się, że święty jest tylko Bóg. Zatem, we wszystkich krajach, które przeszły reformację, Święto „Wszystkich Świętych” przestało istnieć. W miejsce tego święta, Protestanci świętują narodziny Protestantyzmu które przypada właśnie na 31 października. Mimo to, pewna pustka po „święcie zmarłych” wciąż istnieje. Korzenie tego święta, sięgają przecież daleko głębiej niż Chrześcijaństwo. Nie dziwmy się zatem temu, że Halloween, głównie w krajach gdzie dominuje Luteranizm, jest tak wyraziście celebrowane. Oczywiście jest pewnym znakiem naszych czasów, to że wszelkie święta komercjalizują się, a najbardziej chyba właśnie Hallowwen.


Tak czy inaczej, bez względu na to jakie poglądy reprezentuje każdy z nas, Jesień i wszechobecne jesienne umieranie, jest doskonałą okazją do zadumy.

Tyle chciałem wam napisać. Teraz zasiądę do stołu, naleję sobie znowu niewielką ilość mojej ulubionej Whiskey, i wzniosę toast za mojego dawno już nieżyjącego Ojca, z którym niestety nie miałem okazji napić się nawet piwa.


#kaftanblady

Stavanger KaftanBlady 30.10.2018

http://Kaftanblady.com



50 wyświetlenia

© 2023 by The Book Lover. Proudly created with Wix.com