top of page

Granice cielesności - przeciekamy do siebie

Zaktualizowano: 3 godziny temu


Pozwalasz mi patrzeć Twoimi oczami, a Ty patrzysz moimi. Pozwalasz mi czuć Twoim czuciem i Ty czujesz moim. Pozwalasz mi być Tobą a Ty jesteś mną. Trwanie w tym rozpuszcza nam granice cielesności, przeciekamy do siebie, skraplamy się w gęstość miłosnego olejku. Stajemy się eterem, aromatem jedynym tak jam my jednym jesteśmy. Unosimy się i opadamy w oceanicznym oddechu. Rozlewamy się, przesączamy do pradawnych głębin naszej źródlanej istoty.


Nie wracamy do domu, my przecież DOMEM JESTEŚMY, wszędzie i na zawsze.

Jest w nas bezpieczność nocnego snu. Jest w nas sytość wieczerzy w świetle płomyków świecy. Jest w nas spokojność świetlistych poranków. Jest w nas radosny wysiłek pracowitości. Jest w nas łagodność uśmiechu w milionach spojrzeń do miliona istnień z miliona kierunków.


-Kocham Cię -Tak? -Mhm, bardzo... -I co teraz? -I teraz WSZYSTKO.


Sławomir Podsiadłowski - Stavanger KaftanBlady czytelnia. Grafika -Cyril Rolando



11 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Warkocz

bottom of page