Historia Sigrun 6. Runiczny amulet pożegnania.

#kaftanblady Stavanger KaftanBlady 25.05.2019 http://Kaftanblady.com Wcześniejsze historie Sigrun. Historia 1 – https://slavkoturku.wixsite.com/kaftanblady/kaftanblady/historia-sigrun-czyli-sami-sprawd%C5%BAcie Historia 2 – https://slavkoturku.wixsite.com/kaftanblady/kaftanblady/historia-sigrun-czy-widzieli%C5%9Bcie-%C5%9Bnieg-na-pewno Historia 3 - https://slavkoturku.wixsite.com/kaftanblady/kaftanblady/historia-sigrun-3-czy-widzieli%C5%9Bcie-jak-%C5%9Bwiec%C4%85-ska%C5%82y Historia 4 - https://slavkoturku.wixsite.com/kaftanblady/kaftanblady/historia-sigrun-4-kryszta%C5%82owe-serce-dziewczyny Historia 5 - https://slavkoturku.wixsite.com/kaftanblady/kaftanblady/historia-sigrun-5-ogie%C5%84-pod-jej-stopami 6 Historia Sigrun. Runiczny amulet pożegnania. To było dawno temu, tak dawno, że nie było nawet kamiennego krzyża na Karmøy. Dni już wyraźnie krótsze, zwiastowały rychłe nadejście jesiennych chłodów. Ulfr kończył grawerować ostatni symbol na Skandis, runicznym kalendarzu życia Sigrun. Symbol dojrzałości, który jako ostatni zamyka etap życia dziewczyny, stając się zarazem pierwszym symbolem nowego jej kalendarza. Wieczorne powietrze przesycone zapachem wciąż rozgrzanych słońcem wód świetlistego fiordu, lekko owiewało twarz Sigrun. Dziewczyna siedziała na pniu wpatrzona w niebo, na którym właśnie przelewały się zielono błękitne języki polarnych świateł. Aurora niczym lekko falujące barwne pasemka kobiecych włosów, bezskutecznie próbowała zmieść z nieba srebrzyste punkty migoczących gwiazd. -Gotowe, jak ci się podoba? Ulfr z dumą uniósł misternie rzeźbiony Skandis, z wyraźną i pięknie wygrawerowaną runą Fehu na samym końcu. Sigrun spojrzała najpierw na Skandis potem na Ulfra, a w jej oczach wciąż mieniły się światła polarnej zorzy. -Ulfi to jest piękne jak wszystko co zrobiłeś i wciąż robisz. Mówiąc to, dziewczyna uśmiechnęła się, a jej uśmiech spłynął po sercu Ulfra falą ciepła i pokoju. Szaman usiadł obok Sigrun by wspólnie podziwiać fascynujące światła Aurory. Wody fiordu migotliwie odbijały kolory niebiańskiego spektaklu, stając się dopełnieniem cudu natury. -Ulfi… wiesz że odejdę prawda? -Tak wiem Kwiatuszku, nadszedł już twój czas. -wiesz.. wędrowałam ostatnio przez równinę za zachodnią przełęczą, i dotarłam aż do piaszczystych plaż. Widziałam tam okręty żaglowe, i zbrojnych wojów powracających z wyprawy. Otaczała ich czerwona aura, a ich oddechy były szybkie i płytkie. Mieli silne ramiona i dumne oblicza, ale ich dusze skurczone były, i jakby ściśnięte do rozmiarów malutkiego kamyka. Prowadzili ludzi powiązanych sznurem, pogrążonych w strachu.. Z oczu Sigrun spłynęły łzy, a jej słowa drżały z trudem uwalniając się ze ściśniętego gardła. -I wiesz, wtedy poczułam że moja matka jest blisko, że jest gdzieś tutaj. Czułam w głębi serca jej smutek i tęsknotę. Ulfi czy ja ją odnajdę? -Kiedy dawno temu odnalazłem ciebie na wpół martwą w śnieżnej zaspie, nie miałem wątpliwości, że dzieje się coś najważniejszego w moim życiu. Wiedziałem, że twoje malutkie ciało ułożone na kształt runy Kenaz, zatopione w śnieżnej zaspie, jest sensem i odpowiedzią na moje życie. Że to kim jestem, jaki jestem, i że w ogóle jestem, jest właśnie dla Ciebie. Sugrun przysunęła się do Ulfiego i skłoniła głowę na jego ramieniu. -Mimo iż panowała noc, ty byłaś otoczona słonecznym światłem Sowilo, ten blask chronił twoją nagość przed mrozem, ale błękitne zimno już sięgało po twoją duszę. Wiedziałem że jesteś z innego świata, i wiedziałem też, że Freja trzyma nad tobą swoją dłoń. Masz do spełnienia wielką misję Kwiatuszku, ale ja nie wiem jaka to misja. Ty sama to odkryjesz i znajdziesz swoją drogę, a Freja poprowadzi twoje serce. -powiedz mi Ulfi, czemu tak jest z ludźmi? Są tacy których przepełnia miłość, a ich dusze świecą jak radosne płomyki. Są też tacy którzy zdają się mieć siłę wielu wodospadów, ale ich dusze są ściśnięte i zamknięte jak orzeszek. Są ludzie pełni dobroci i dobrej siły, ale nie potrafią sobie poradzić z własnym życiem. Czy my jesteśmy inni? Czyż nie każdy człowiek może kochać i być kochanym? Czyż nie każdy człowiek nosi w sobie światło i mądrość i wolność? Wszystko co jest wokół nas, te skały, strumienie, drzewa, liście, owce, lemingi i ptaki.. i te gwiazdy i słońce i wody fiordu, zorza i księżyc co w nich się odbija i światy po drugiej stronie.. wszystko to jest piękne mądre dobre i nasze przecież. I wszystko też jest w nas, cała mądrość płynąca zewsząd skupia się w nas i chce by po nią sięgnąć. -Sugrun moja kochana, masz rację tak właśnie jest, ale nie każdy potrafi widzieć jak Ty, nie każdy potrafi wsłuchać się w to o czym szumi wiatr, nie każdy potrafi zasmakować w opowiadaniach płynących w strumieniu, nie każdy wie jak rozmawiać z ptakami, nie wszyscy potrafią czuć tak jak ty czujesz kwiatuszku śliczny. Masz piękną duszę, która zna wiele języków. Płomienie z ogniska plotą tobie warkoczyki, zioła opowiadają tobie o życiu, wiatr spadający z gór przynosi ci wieści o tym co widział, a strumienie szemrzą tobie o tym gdzie zmierzają. Ptaki obserwują cię z wysoka a światło twojego serca rozświetla świat wokół ciebie. Dusze wielu ludzi zamknięte są w strachu, i strach ten sprawia że nie mogą poczuć, nie mogą usłyszeć, nie mogą nawet posmakować czym jest życie. Nie każdy rozumie to, że czasem MNIEJ oznacza WIĘCEJ. Nie każdy rozumie to, że czasem PRZEGRAĆ oznacza WYGRAĆ. Czasami staje się tak, że dusza we wnętrzu jakiegoś człowieka przezwycięży strach, i wtedy dzieją się cuda. Wtedy światło przebija się przez zachmurzone smutkiem życie, i powoli kolory przecierają ścieżkę do nowego. -Ulfi kocham cię. -i ja bardzo ciebie kocham Kwiatuszku, i mam dla ciebie jeszcze jeden prezent. Podczas twojej ostatniej wędrówki, gdy nie było ciebie tak długo, zrobiłem dla ciebie amulet. Wiesz ja właśnie wtedy zdałem sobie sprawę, że niebawem odejdziesz. Moja dusza zapłakała, a serce wydało całą rzekę miłości. Nie zmarnowałem tego, zawarłem wszystko w tym amulecie dla ciebie. Masz tu Fehu runę Freji, która czuwa i będzie czuwać nad tobą, i sprawi że nie będziesz czuć niedostatku w duszy i ciele. Runa Ansuz która okryje ciebie płaszczem Odyna, i sprawi że twoje ścieżki będą proste, serce pełne miłości a myśli lekkie. Runa Eihwaz, sprawi że utrzymasz równowagę między życiem i śmiercią, nie zachwiejesz się w obliczu przeciwności, a ciemność nie zdoła cie przerazić. Wszystko to masz przesycone miłością której chociaż iskierkę małą, mogłem przelać pracując nad amuletem. -jest piękny, i jest mocny, i jest od ciebie.. dziękuję Ulfi, jesteś kochany. A czy zostało ci jeszcze trochę miłości na to, żeby zrobić miodowe placki dla nas? Ja oczywiście dołożę i swojej, w razie gdyby zabrakło… -dobrze kwiatuszku, zatem ja rozpalę ogień a ty zacznij mieszać ciasto. Dolinę nad świetlistym fiordem, na chwilę wypełnił zapach brzozowego dymu by po chwili ustąpić słodkiemu aromatowi pieczonych placków miodowych. Sigrun śpiewała cicho hymn pochwalny dla życia, a świat okryty nocą przygotowywał się do nadejścia nowej ery. ******************* W ten sposób historia Sigrun zatacza krąg, powracając do pierwszej opowieści. Kolejne historie Sigrun to już całkiem nowy wymiar.. Sigrun powróci… #kaftanblady Stavanger KaftanBlady 25.05.2019 http://Kaftanblady.com






35 wyświetlenia

© 2023 by The Book Lover. Proudly created with Wix.com