300 metrów na sekundę

Usłyszałem stłumione wołanie Wiedźmy dochodzące z sypialni.

-Magu gdzie jesteś?

Jej wołanie jeszcze nie zdążyło wybrzmieć, gdy ja uchyliłem drzwi sypialni i wszedłem niosąc dwie filiżanki. Uśmiechnęła się ciepło, przeciągnęła i usiadła na łóżku radośnie oznajmiając gotowość przyjęcia porannej kawy. Kołdra usunęła się odkrywając nagie piersi najpiękniejszej z kobiet, a ona uśmiechnęła się jeszcze cieplej widząc, że zwróciłem na to uwagę.

-Uważaj, nie rozlej kawy łobuzie.

Ustawiłem filiżanki na stoliku, położyłem się obok i wtuliłem twarz w jej potargane snem włosy, dokładnie w miejscu gdzie zakrywały ucho i wyszeptałem..

-Twój głos kochana Wiedźmo, przemieszcza się w powietrzu z prędkością 300 metrów na sekundę. Twoje czujące serce, jest już przy mnie zanim głos zdoła wniknąć w moje ucho. Ale pełnia Twojej obecności otacza mnie nieustannie, jest mi ziemią pod stopami, światłem gwiazd, Słońca i Księżyca nad głową. Jesteś we mnie zapachem ogrodu, zielenią spojrzeń, aksamitem dotyku, szumem oddechu, słodyczą każdej sekundy.

Poczułem jak Wiedźma obejmuje mnie mocno. W moich oczach pojawił się obraz naszych splecionych ciał w Miłosnym uniesieniu. Poczułem drżenie i fale gorąca rozlewajacą się we mnie i dopiero po chwili usłyszałem jej szept...


Slawomir Podsiadlowski


Grafika - Pascal Campion



9 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Czujecie to?